Po mojemu.

Archiwum: grudzień 2012

Odkryłam Amerykę. :)

Chyba każdy czuje, że z roku na rok ze świąt spuszcza się powietrze. Człowiek w prawdziwej jest już zarzucany reklamami świątecznymi od połowy listopada, ale to nie ma wpływu na przeżycie świat. Może jedynie zirytować. Nie, w te święta nie zmieniło się nic. Atmosfera, powiedzmy rodzinna, potrawy... Tak właściwie to nie mam pojęcia, które wchodzą w konkretny skład dwunastu. Robi się coś z nicze... czytaj dalej

komentarze: 19

Tarararam...

Nie dorosłam, ani do zimy, ani do Vivaldiego. Chociaż, jeśli w Vivaldim da się lubić połowę utworu, to w zimie tylko pierwsze mroźne 3 dni. Serio. Bo z zimą to pięknie tylko na zdjęciu, a nie z ciemnego rana na przystanku... I te skandalicznie krótkie dni. Ehh... Przeczekać to. No. To chyba starczy na dziś tego narzekania. Będę je porcjować, co by nie wpaść w Rów Mariański, położony w... czytaj dalej

komentarze: 16

A jednak, nie będzie.

Dziś się niczego nie dowiesz, dziś Twój głos odbije się od ścian. Marne te próby teatru, Gdzie liczy się tylko, czy zdam.   Nie, nie będzie lepiej, Po co mi to wmawiasz? I nie chodzi mi tu o wojnę, Tylko o dłuższy, równy oddech.   Czasem tak jest, że żadną siłą nie da się zmienić tego co tak bardzo zmienić byśmy pragnęli. A żeby takie przeciwności pokonać trzeba mieć duuużo ... czytaj dalej

komentarze: 13

Jestem na nie.

Nie wymyśliłam, Nie wytrzymałam, Nie ogarnęłam, Nie utrwaliłam, Nie poznałam. * * * Nie wyszło. Zdarza się. Jutro będzie lepiej. czytaj dalej

komentarze: 12