Po mojemu.

Archiwum: luty 2012

...

Nigdy bym się nie spodziewała, że stanie się jak się stało. Podobno zawsze powinno się spodziewać przykrości tam gdzie moglibyśmy je praktycznie wykluczyć. Zawsze bezgranicznie ufałam ludziom. Wiedziałam, że kiedyś mi się za to oberwie. I wiecie co?  Boli. Boli jak cholera. Stracić złudzenia... dziwne uczucie. Jakby mi ktoś odebrał cząstkę mnie samej. I nie mogę się otrząsnąć. Płakać mi się chc... czytaj dalej

komentarze: 1

So what?

Można by pomyśleć, że już zapomniałam o tym blogu. W sumie to zapomniałam, ale czasem jeszcze w przebłyskach mojej znakomitej pamięci wspominam sobie blog i jego sens. Parę razy zabierałam się nawet do napisania notki, ale chyba nie zabierałam się za to dostatecznie dobrze. Jak widać żyję. Jakoś się tam mam. Czytam. Aktualnie Wiedźmina. I tak się zastanawiam: Who cares it? Whatever. Ja i moj... czytaj dalej

komentarze: 2

Po feriach.

Zmarnowałam dwa tygodnie swojego życia. Ale to nic, przełknę to jakoś. Znów się zaczęła szkoła. Znów są nadzieje na poprawę czegokolwiek. Trzeba się łapać takich nadziei i je podtrzymywać. Ostatnio przestałam się skupiać na sobie. Słabo mi wychodzi, ale nie jest źle. Jak człowiek nie myśli o sobie za dużo, to jest szczęśliwszy. W sumie to dobrze jest pracować nad sobą, ale ja wyciągam tylko now... czytaj dalej

komentarze: 2

Ale się porobiło...

I wróciłam. Wiem, że troszkę o dziwnej porze, ale jestem. Trochę się porobiło. Cieżko mi to ogarnąć. Boję się, że nie podołam. Jaaa no. I wszystko znów jest do góry nogami. A jakby nie było tak późno to bym sobie porozkminiała o zaufaniu. Może innym razem. Ymm... jest dziwnie. Ale to nie moja zasługa. A może i moja. Idę spać. Amen. :D   PS. Klaudia, wiem, że miałam się uczyć itp... Chyba jest... czytaj dalej

komentarze: 1

Jedziemy.

Dobrze, już jest prawie dobrze. Wszystko jest obgadane we wszystkich stron. Rozmowy pomagają, ale nie rozwiązują problemów. n nadal jest tylko teraz ja mam to wszystko daleko i głęboko. Może nie powinnam tak pisać, ale tak się czuję. Jakbym się nadal przejmowała to dopiero bym spać nie mogła. A tak? Jest ok. Wczoraj dzięki dwóm obejrzanym filmom i przeczytanej książce. Mówię wam, że najlepszym... czytaj dalej

komentarze: 3