Po mojemu.

Moja własna refleksja.

Zamiast się uczyć, ja wolę napisać notkę. Jest niedziela. Świeci słońce. Zajęć ogrom.

Parę dni temu spalił mi się telewizor i powiem wam, że tylko troszkę było mi szkoda, ale dla mnie to lepiej, już nie będę przy nim tracić czasu. Jeszcze tak może jakaś awaria komputera? Aa no i spalić wszystkie książki. Wystarczy? Nie.

Ludziom wydaje się, że mają przeszkody i że wystarczy je usunąć, a życie stanie się piękniejsze. Bez tej naszej bariery zaczniemy realizację marzeń, skupimy się lepiej na sobie, wtedy będziemy szczęśliwi. Otóż z każdą pokonaną przeszkodą przychodzi pięć nowych z którymi trzeba się zmagać. Człowiek zawsze znajdzie ograniczenia dla siebie. Łatwo się wtedy poddać, ale nie tędy droga. Wszystkie przeciwności hartują nas, jak to szkło, żebyśmy się nie skruszyli gdy przyjdzie naprawdę ciężka burza.

Możecie się ze mną nie zgadzać. ;) Piszę to dla siebie.