Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 944 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Znów zawitałam!

niedziela, 15 września 2013 13:08

Jestem już trochę starsza, zmieniłam się, a ten blog nadal jest na swoim miejscu... Obiecałam sobie nie pisać już tu, ale sentyment mnie tu przywiódł. Może dodawanie notek będzie łatwiejsze. Tęskni mi się za takim pisaniem. 

 

Człowiek potrzebuje być, w czyjejś głowie, w czyimś świecie. Temu nie zaprzeczy nikt. Tylko dlaczego często zaprzeczamy samemu sobie? Nie rozumiem tego nawet ja. Może za mało znam życie. Tak po prostu. Wydaje Ci się, że żyjesz, a tu jedynie nędzna wegetacja. Czasem jesteś podlany przez nic nieznaczącą dla Ciebie osobę. I znów życie przez Ciebie płynie, by za chwile znów zniknąć, jak kamfora. Tak naprawdę, to trzeba stałego źródła zasilania i dlatego, wielu chciałoby umrzeć z miłości.

 

Miłość cierpliwa jest, nie unosi się gniewem, we wszystkim pokłada nadzieję. Miłość to dawanie z siebie. Kto nie chce dawać i brać ten nie kocha. I tak naprawdę nie chodzi wcale o branie, ale o DAWANIE. Wszak dawać jest o wiele przyjemniej niż brać, mylę się?

 


oceń
2
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Odkryłam Amerykę. :)

piątek, 28 grudnia 2012 15:02

Chyba każdy czuje, że z roku na rok ze świąt spuszcza się powietrze. Człowiek w prawdziwej jest już zarzucany reklamami świątecznymi od połowy listopada, ale to nie ma wpływu na przeżycie świat. Może jedynie zirytować.

Nie, w te święta nie zmieniło się nic. Atmosfera, powiedzmy rodzinna, potrawy... Tak właściwie to nie mam pojęcia, które wchodzą w konkretny skład dwunastu. Robi się coś z niczego. A dookoła tylko narzekający ludzie. W takich warunkach jednak świąt nie będzie. Mimo, że zjemy kolację, zaśpiewamy kolędę i podzielimy się opłatkiem to świąt NIE BĘDZIE.

Święta to coś więcej niż kupione w sklepie śledzie, uszka i barszcz z torebki. Święta, to zapach, ludzie bliscy, którzy mimo kłótni dzień wcześniej potrafią sobie wybaczyć, ale szczerze i trwale. No ludzie, to nie jest trudne. Podobno zwierzęta nawet mówią ludzkim głosem w wigilię... A człowiek? Nie potrafi się na to zdobyć. Przygotowanie świąt nie może być takie nagłe. Uważam, że powinno się je celebrować. Tak. Choinkę, żywą, wybrać razem, ubrać ją rano w wigilię, wbić goździki w pomarańczę, upiec ciasto inne niż zawsze. Skupić się na tym co się robi. Ludzie siadając do stołu myśli nadal mają gdzie indziej. Niestety, Tylko od nas samych zależy to jak święta przeżyjemy. I jeszcze jedno... Życzenia. Jeśli mają być, to niech będą szczere. I nie stawiajcie talerza dla nieznajomego gościa, skoro i tak nie zamierzacie go wpuścić. Bez obłudy...

Dobra, skończyłam. Trochę mi się dziś miesza. Może za rok lepiej ogarnę temat, bo czuję, że jest co dopowiadać. A wam czego brakuje w święta?

 


oceń
5
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Tarararam...

piątek, 07 grudnia 2012 20:51

Nie dorosłam, ani do zimy, ani do Vivaldiego. Chociaż, jeśli w Vivaldim da się lubić połowę utworu, to w zimie tylko pierwsze mroźne 3 dni. Serio.

Bo z zimą to pięknie tylko na zdjęciu, a nie z ciemnego rana na przystanku... I te skandalicznie krótkie dni. Ehh... Przeczekać to. No. To chyba starczy na dziś tego narzekania. Będę je porcjować, co by nie wpaść w Rów Mariański, położony w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Także miłego piątku. :)


oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

A jednak, nie będzie.

niedziela, 02 grudnia 2012 20:39

Dziś się niczego nie dowiesz,

dziś Twój głos odbije się od ścian.

Marne te próby teatru,

Gdzie liczy się tylko, czy zdam.

 

Nie, nie będzie lepiej,

Po co mi to wmawiasz?

I nie chodzi mi tu o wojnę,

Tylko o dłuższy, równy oddech.

 

Czasem tak jest, że żadną siłą nie da się zmienić tego co tak bardzo zmienić byśmy pragnęli. A żeby takie przeciwności pokonać trzeba mieć duuużo dystansu do świata, czyli jednym słowem dorosnąć do życia w nim. Możemy się ze wszystkim totalnie nie zgadzać, ale co z tego? Wiem, położę się na ulicy i będę bić piąstkami o asfalt. Smutne, ale świata nie zmienię, a zamiast skruszyć coś złego, zniszczę sama siebie, albo zniszczy mnie ten samochód, który nie zauważy, że ja na tym asfalcie walczę z moim prywatnym złem.

 


oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Jestem na nie.

sobota, 01 grudnia 2012 22:44

Nie wymyśliłam,

Nie wytrzymałam,

Nie ogarnęłam,

Nie utrwaliłam,

Nie poznałam.

* * *

Nie wyszło. Zdarza się. Jutro będzie lepiej.


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Bez tytułu.

czwartek, 29 listopada 2012 22:06

Wróciłam do starego szablonu, jak widać naokoło. Wiem, że nie jest idealny i dużo mu brakuje, ale jest taki pozytywny dość, a tego mi trzeba. Tamten trochę przytłaczał.

Jest już późno, inaczej sobie zaplanowałam ten wieczór, wyszło jak wyszło oczywiście. Planowanie jest bez sensu. Lepiej lecieć przez życie na spontanie. Jeśli coś ma wyjść to i tak wyjdzie, a jeśli nie, to widocznie nie tak miało być.

W zasadzie to nie wiem o czym chciałam pisać, nie ma dziś żadnej wzniosłej myśli. Mogę wam powiedzieć, że w mojej szkole jest przeraźliwie zimno, mogę powiedzieć, że nie czekam na śnieg, że gwiazdka nie jest dla mnie wydarzeniem roku, że nie jestem ogarnięta, że niedługo minie rok odkąd założyłam bloga i że wiele razy zastanawiałam się nad jego usunięciem.

Wkurza mnie niemiłosiernie wp, które się wiecznie zacina, nigdy wszystko nie działa poprawnie, a Ci co tworzą bloog mają to gdzieś. A może by tak się przenieść? Sama nie wiem. Mam sentyment do tego mojego bądź, co bądź pierwszego bloga. Muszę się zastanowić.

Tymczasem pójdę zrobić coś konstruktywnego. Dobrej nocy! :)


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Jest moc! :)

poniedziałek, 26 listopada 2012 21:23

 

Było tak, tylko bez tego gejowatego kolesia! :D Btw... dobrze tańczy... :D Zumba power!


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Linia.

niedziela, 18 listopada 2012 10:58

Codziennie zadziwia mnie coś nowego. Czasem ja zadziwiam sama siebie, tylko po to, żeby wrócić do stanu sprzed chwili. Nie wiem dokąd to wszystko zmierza. Żyję przeszłością. Nie umiem jej tak po prostu zostawić. Coś, kiedyś poszło nie tak, a ja nie jestem w którym momencie.

Była sobie prosta linia, nie miała początku, a koniec ukryty był we mgle. W miarę podążania za linią można było zauważyć, jak z linii zmienia się w sinusoidę, coraz bardziej powyginaną, trudniejszą.Gdy sinusoida się prostowała i wydawać by się mogło, że teraz będzie łatwiej. Nie było. Linia stawała się po prostu połamanymi odcinkami, ostro skręcającymi w niespodziewanym momencie. Uważaj na zakrętach! Uważaj, bo nie wyrobisz. Tak racja, na takim zakręcie rzadko kiedy da się wyrobić, ale w końcu wychodzi się z tego rowu i wraca, aby podążać za linią. Ktoś kto idzie śladem linii, nie wie nawet, że ma na nią wpływ. Wystarczy tylko pomyśleć jak chcesz aby wyglądała Twoja linia. Musisz tego pragnąć, a gdy Twoje pragnienie będzie na tyle silne, to kroczenie tą linią nie będzie problemem. Będziesz przygotowany na każdy zakręt. Zakręty mogą być nadal tak samo trudne, ale Ty będziesz już o nich wiedział. Ważne, aby się nie zatrzymywać, bo kto się zatrzymuje ten stoi w miejscu. Nie stój w miejscu.

 


oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Moja własna refleksja.

niedziela, 11 listopada 2012 12:40

Zamiast się uczyć, ja wolę napisać notkę. Jest niedziela. Świeci słońce. Zajęć ogrom.

Parę dni temu spalił mi się telewizor i powiem wam, że tylko troszkę było mi szkoda, ale dla mnie to lepiej, już nie będę przy nim tracić czasu. Jeszcze tak może jakaś awaria komputera? Aa no i spalić wszystkie książki. Wystarczy? Nie.

Ludziom wydaje się, że mają przeszkody i że wystarczy je usunąć, a życie stanie się piękniejsze. Bez tej naszej bariery zaczniemy realizację marzeń, skupimy się lepiej na sobie, wtedy będziemy szczęśliwi. Otóż z każdą pokonaną przeszkodą przychodzi pięć nowych z którymi trzeba się zmagać. Człowiek zawsze znajdzie ograniczenia dla siebie. Łatwo się wtedy poddać, ale nie tędy droga. Wszystkie przeciwności hartują nas, jak to szkło, żebyśmy się nie skruszyli gdy przyjdzie naprawdę ciężka burza.

Możecie się ze mną nie zgadzać. ;) Piszę to dla siebie.


oceń
3
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

I to by było tyle w temacie...

poniedziałek, 05 listopada 2012 20:38

Modlitwa o zapał

Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość.
Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie,
apatia, nuda lub “smutek tego świata” (2Kor 7,10)
nie zostawiaj mnie samego.
Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia.
Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia,
proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość.
Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego,
co dobre, święte, pożyteczne.
Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy,
radość w służeniu Tobie i bliźnim.
Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu.
Niech budzi mnie anielskie wołanie
“zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób co możesz” (Czesław Miłosz)

Jeden wielki TUMIWISIZM jak narazie...


oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  8 578  

O moim bloogu

Blog jest po mojemu. W skrócie: pisze co myślę. I taka jest natura tego bloga. Nawet to lubię, taka właśnie moja przestrzeń na przemyślenia.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 8578
Wpisy
  • liczba: 81
  • komentarze: 549
Bloog istnieje od: 2093 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl